
ouso
@ousoCześć, jestem ouso.
Na co dzień pracuję w technologii. Po godzinach buduję rzeczy w internecie, większość z nich zaczynając od zdania „ciekawe, czy dałoby się…”.
Od jakiegoś czasu bardziej niż samo budowanie interesuje mnie jednak to, co sprawia, że ktoś chce tego używać.
- Skąd bierze się dobry pomysł?
- Jak zdobywa się pierwszego klienta?
- Co zrobić, kiedy nikt nie chce pierwszej wersji?
- Kiedy wiadomo, że warto brnąć dalej, a kiedy lepiej odpuścić?
- I jak z czegoś, co zaczęło się od kilku osób i kiepskiej strony, powstaje prawdziwa firma?
Problem w tym, że większość historii poznajemy od końca.
Czytamy o milionach użytkowników, kolejnych rundach i genialnych decyzjach founderów. Kiedy zna się zakończenie, wszystko po drodze zaczyna wyglądać trochę bardziej oczywiście, niż było naprawdę.
Mnie interesuje moment, kiedy nie było oczywiste nic.
Pierwsza wersja. Pierwszych dziesięciu klientów. Pomysły, które nie zadziałały. Dziwne decyzje. Zmiany kierunku. I pierwszy mały sygnał, że kurde, może coś z tego będzie.
Nie jestem inwestorem ani startupowym ekspertem. Nie buduję 13up po to, żeby mówić innym, jak mają prowadzić firmy. Próbuję sam zrozumieć, jak to wszystko działa.
Czytam, pytam, sprawdzam liczby, grzebię w starych wersjach produktów i rozmawiam z ludźmi, którzy coś budują.
A kiedy uda mi się coś z tego zrozumieć — zapisuję to tutaj.
To jest 13up.
